PIEGZA Śląsk logoPIEGZA

Świętochłowice - miasto, od którego wszystko się zaczęło

Osobista opowieść o mieście, które zmieniało się na moich oczach.

Świętochłowice mojego dzieciństwa

Urodziłem się w Świętochłowicach i przez wiele lat obserwowałem, jak zmieniało się to miasto. Dawne Świętochłowice były bardziej przemysłowe, bardziej zadymione i surowsze, ale jednocześnie miały swój niepowtarzalny klimat.

Kiedy nad miastem pracowały huty i kopalnie

W centrum działała Huta Florian, a życie miasta było związane z przemysłem. Funkcjonowała również kopalnia Polska. Powietrze nie było tak czyste jak dziś, ale dla mieszkańców był to naturalny element codzienności.

Życie bez internetu

Nie było telefonów komórkowych, internetu ani mediów społecznościowych. Były za to podchody, kapsle, gra w piłkę na podwórku i spotkania przy trzepaku. Ulice należały do dzieci.

Lody u Pogody, kino Colosseum i saturatory

Pamiętam lody u Pogody przy ulicy Pocztowej, kino Colosseum oraz saturatory z wodą i sokiem. Były to zwykłe rzeczy, które dziś stały się wspomnieniami dawnej epoki.

Hugoberg i Kalina

Zimy były prawdziwe. Na Hugobergu jeździło się na sankach i nartach. Staw Kalina wyglądał zupełnie inaczej niż dziś, a jego charakterystyczny zapach pamięta wielu mieszkańców.

Miasto, które się zmieniło

Pojawiła się DTŚ, nowe osiedla, markety i dyskonty. Zniknęło wiele miejsc znanych z dzieciństwa, ale część dawnych śladów nadal można odnaleźć w kamienicach, podwórkach i ulicach miasta.

Czego najbardziej mi brakuje

Brakuje mi zwykłej codzienności dawnych Świętochłowic: kina, lodziarni, starych tramwajów, spotkań przy trzepaku, zim pełnych śniegu i spacerów ulicą Katowicką, która była wtedy zupełnie innym miejscem.

Ten tekst jest początkiem większego cyklu poświęconego historii i klimatowi Świętochłowic na piegza.pl.